Ostatki dnia dzisiejszego
Komentarze: 2
Prześladuje mnie Ona. Dzisiaj dowiedziałem się jak ma na imię - Magda. Mieszka w bloku naprzeciw. Samotna, jak każdy na tym świecie. Zapewne teraz chcielibyście znać odpowiedź na pytanie: skąd znam Jej imię? (To pytanie teraz nie jest dla was najważniejsze, ale zwykła ludzka ciekawość...). Odpowiedź jest prozaiczna. Odbywając cowieczorny rytuał biegania w stronę łąk (zwanego, bardziej po polsku, "joggingiem") usłyszałem jak ktoś Ją woła. Omal na Nią nie wpadłem. Wymamrotane "przepraszam" i dalej biegnę, biegnę, żeby zapomnieć o Niej.
To dziwne, ale kiedy się biegnie nagle świat nam ucieka, wszystko mija, problemy, ludzie, praca, nawet wieczór z teleogłupiaczem i czipsami, w samotności, kiedy nikogo nie ma w pobliżu, ani nie można sobie urządzić małej imprezy. Wszystko. Dzisiaj było inaczej, cały mój bieg był wręcz przesiąknięty myślami i ciekawością co do Magdy. Jest tyle pytań... po co je zadawać skoro i tak nie poznam odpowiedzi? To tylko sąsiadka.
Zresztą, moje związki z dziewczynami nie były zbyt udane... nie były WCALE udane, o ile jakieś głębsze były. (Teraz wszystkie Panie to czytające pomyślały sobie: "kolejna szowinistyczna świnia, myśląca tylko o seksie i tym jak wykorzystać nas, kobiety") Może te Panie z nawiasu mają rację. Sam już nie wiem.
Wróciłem z "joggingu", zimny prysznic, kapcie i wieczór w foteliku. Włączyłem teleogłupiacza. Jutro kolejny dzień pracy.
Dodaj komentarz